Archiwum dla październik, 2007

Odrzuty

Sobota upłynęła na kurowaniu się co widać zadziałało bo dziś obudziłem się rano z resztkami kataru i bez bólu gardła. Nie muszę chyba wspominać o tym, że nic oczywiście konstruktywnego nie zrobiłem.

Czas na kolejną porcję zdjęć, tym razem są to zdjęcia jakie prawdopodobnie by nie zostały opublikowane…

Dawne zainteresowania…

Na początek trzeba ponarzekać. A jak! Powtarzać z nauką się nie będę bo dalej ten sam problem aż do zaciukania. Za to nowość to przeziębienie jakie mnie dopadło i trwa od soboty, czyli cały tydzień. Czwartek i piątek to były dwa najgorsze dni i mam nadzieję, że przez tą sobotę się wykuruje bo żyć trzeb będzie nawet wydajniej niż dotychczas… A czemu, pozwól, że zacytuję fragment tak zwanego weekly-email, który jest zbiorem ogłoszeń i dat eventów na uni:

“Calling capoeiristas in Aberystwyth. There is no capoeira club in Aberystwyth but is there anyone that wants to do it? Capoeira is a Brazilian art form, somewhere between a martial art and a dance that involves acrobatics, kicks, and music. We would like to hear from you if you want to practice some capoeira and if, like us, are frustrated at the lack of a club.”

Zgadnij drogi czytelniku co zrobiłem…

Teraz tylko czekam na pierwsze spotkanie w sprawie założenia takowego klubu :D .

A tutaj taka mała pokazówka jak komuś się nie chce szukać jak to wygląda:

A nowych zdjęć brak, przejściówka dalej leci do mnie (tak to jest jak się bierze na ebay, tanio ale długo). Do następnego wpisu postaram się coś jeszcze dobrać z tego co zalega u mnie na dysku.

Macro

A dzisiaj porcja kilku zdjęć macro. Trudno się je robi gdyż dobre oświetlenie jest bardzo ważne.

Różnie różniście

Ale ten czas teraz zapierdziela… Nie wiem za co mam się złapać dosłownie. Niby czytam książki notatki z wykładów, ale jest to chaotyczne i za mało czasu na to poświęcam, jak tak dalej pójdzie to będzie to samo co w pierwszym roku… Materiału do ogarnięcia przybywa a zajęcia kończą się 14 grudnia czyli nawet 2 miesiące nie zostały. Fajnie nie ma jak wyzwania, tylko mój organizm nie wydala bo się za bardzo przyzwyczaiłem do spokojnego trybu życia. Nawet funkcja myślenie zanika przez co popełniam głupie błędy, nie kojarzę faktów i wogóle cofam się w rozwoju :P . Ogólnie do tego mam problemy z koncentracją bo zaraz przysypiam nad książką czy podczas wykładu i tym sposobem również tracę wiele potrzebnych informacji… Narzekając dalej nie udzielam się nawet w żadnym stowarzyszeniu, na żadnym forum i jedynie ten blog dalej żyje… PSP poszło całkowicie w odstawkę a za nią wiedza o rynku growym… Ujmując krótko za dużo chęci, za mało organizacji czasu i brak umiejętności… Tyle, nie ma jak kolejny wpis gdzie narzekam ;]. Co mi zresztą szkodzi czytelników mogę policzyć na palcach jednej ręki przecież…

A oto kolejna porcja zdjęć wygrzebanych z czeluści HDD


About

Ostatnie 10 komentarzy

Disclaimer

Używanie jakichkolwiek materiałów z tego bloga wyłącznie za zgodą autora. Kopiowanie zabronione z wyjątkiem celu niekomercyjnego, wraz z zamieszczeniem informacji o źródle.



To use any materials found on this site author permission is required. Copying for non-commercial use permitted only when source is provided.