Because!
. Nie było od dłuższego czasu żadnego wpisu niestety, ale powodów jak zwykle masa i to dokładnie takich samych co wcześniej… Chciałem napisać coś wartościowego, ale gdy już dochodzi do przelania swoich myśli na ekran wyświetlacza pojawia się nagła pustka. Dokładnie tak samo mam gdy zabieram się do pisania programu, masa pomysłów, wielki zapał i w ogóle szał… Ale jak już przychodzi moment przetłumaczenia tego komputerowi wszystkie te złote myśli, chęci i umiejętności okazują się niewystarczające… Heh jednak te maszyny to oporne bestie i nigdy im nic nie pasuje
. Co do zdjęć to myślałem, że nie mam nic ciekawego do opublikowania, jednak po przeglądnięciu co tam siedzi w aparacie stwierdzam, iż dwa wpisy mogłyby nie wystarczyć…
Archiwum dla listopad, 2007
No i kolejny tydzień na uni dobiegł końca… Praca na krawędzi to jednak nie jest moja mocna strona, a do tego 2 assignmenty w jeden tydzień to śmierć. Z jednej strony nikt nie mówił, że będzie łatwo z drugiej nikt, że tak trudno
. Widać, że okres beztroski się skończył i jedyne co pozostało to narastające problemy. Krótko mówiąc człowiek (nie mylić ze zwierzęciem) = problem. Morał na przyszłość: bycie asocjalnym zapobiega wrzodom żołądka…
Przyszedł najwyższy czas by uzupełnić tego bloga i powoli zacząć nadrabiać zaległości… Długa przerwa była podyktowana wieloma zdarzeniami jakie miały miejsce w ostatnim czasie. Czy to wszystko było zrządzeniem losu, pechem, przypadkiem a może życiem? Tego nie mogę jednoznacznie stwierdzić.
Oto porcja całkiem nowiutkich zdjęć, a starsze czekają na swój moment i pojawia się gdy wrócą z czeluści sektorów…
Wpis sponsorowany przez lit… tfu, czytelnika Kristo.
















Ostatnie 10 komentarzy