Refurbished (odnowione, odświeżone) oraz reconditioned (odnowione) słowa znaczące to samo i pospolicie znane, ale na rynku Wielkiej Brytanii oznaczające bardzo dużo. Przede wszystkim jest to gwarancja niskiej ceny, jako przedmioty na wyprzedaży, specjalne oferty itp. zawsze oznaczone jeśli łapią się pod dane znaczenie. Ale co to jest dokładnie? Na polskim rynku są to megasuperhiper oferty w sieciach sklepów typu Media Markt czy RTV EURO AGD natomiast w UK to standard, po który wcale tak często ludzie nie sięgają. Posłużę się może definicją tych słów z angielskiego sklepu internetowego Orange oraz sklepu na eBay zajmującego się sprzedażą super tanich Delli o oszałamiających parametrach.
“Reconditioned phones are phones that have come back to Orange through our money-back guarantee. When we get the phones we repair faults, replace parts and re-package them, ready for sale here.
Most people can’t tell the difference between a brand new phone and a reconditioned one. Also, the phones here come with a six-month warranty – this is in addition to your statutory rights.
All our reconditioned phones are on pay as you go, which is good for you because you can decide how much you want to spend each day – there’s no set amount each month.”
“This is product which has been returned to Dell for a variety of reasons including cancellation and specification changes. All returned systems are put through Dell’s stringent production process again where they are completely refurbished and tested. All products has been tested and repackaged by Dell to Dell standards and come with a full Service Pack, it is NOT a damaged or scratched machine and comes Sealed in a DELL Box with Sealed Disks, System is in Brand New condition.”
Krótko mówiąc pierwszy cytat ze strony Orange mówi o tym, że telefony oferowane jako reconditioned są to telefony zwrócone z powodu gwarancji po czym są one naprawiane, części wymieniane i telefony przepakowywane aby były gotowe do sprzedaży. Następny akapit mówi o tym, iż większość ludzi nie widzi różnicy między telefonem nowym a takim po zabiegach “odświeżających”, do tego jest gwarancja na pół roku. Drugi cytat pochodzący z strony sklepu eBay mówi o tym, iż są to laptopy zwrócone z wielu powodów wliczając w to wycofanie zamówienia czy zmianę specyfikacji. Wszystkie zwrócone przedmioty przechodzą ponownie proces produkcji i są pakowane jak nowe. Wszystko oczywiście uwzględniając najwyższe standardy Della.
Teraz może podam dwa przykłady. Pierwszy będzie telefon Sony Ericsson K810i w cenie 89 funtów oferowany na stronie Carphone Warehouse potentata na rynku sklepów z telefonami komórkowymi oraz akcesoriami do nich . Cena może nie wydaje się śmiesznie niska, ale przy kursie funta poniżej 5 zł oraz tym, iż telefon przyszedł na drugi dzień po zamówieniu z zestawem słuchawkowym, kartą 512 mb, zdjętym sim lockiem, gwarancją na rok oraz kartą sim i 10 funtami na rozmowy i darmowym dostępem do internetu przez miesiąc już robi wrażenie… Drugi przykład to laptop Della 660 funtów i specyfikacja lepsza niż niejednego komputera stacjonarnego jakie posiadamy w domach, przesyłka dwa dni, gwarancja na 3 lata i do tego wyższa rozdzielczość wyświetlacza niż podane w nazwie aukcji (do tego lap ma napisane na spodzie Made in Poland). To samo na stronie sklepu Della kosztuje prawie dwa razy więcej a na Allegro około tysiąca złoty więcej przy przeliczniku 4,8 niż laptop z tym samym w środku z eBay.
Czemu o tym pisze, aby zwrócić uwagę jak mało opłacalne stało się wydawanie funtów w Polsce, jak życie i ceny towarów się różnią oraz jak w Polsce nie szanuje się klienta wciskając mu towar który niby nowy jednak nie do końca… Subtelna różnica dla niektórych, ale dla wielu sporo znacząca.
To tylko zalążek różnic i mam nadzieję, że zainteresowałem was tym. Miłego oglądania zdjęć.
A teraz coś z serii co to jest





No, no jakie wywody. Nie ma to jak świadomy konsument
. A ja dodam coś od siebie.
Tak w ogóle to w UK także taki typ sprzedaży reguluje prawo i można wytoczyć proces sprzedawcy gdy się okaże, że produkt nie jest nowy tylko “refurbished” czy “reconditioned” a został sprzedany jako “spod igły”. Polskie prawo ma konsumenta w głębokim poważaniu więc nie ma się co dziwić, że mało kto wie, iż te wszystkie te “promocje” w sklepach nie dla idiotów to sprzęt albo powystawowy albo właśnie odnowiony (lub to i to naraz). Mało to się razy zdarzyło (poszukajcie sobie w necie), że np. TV był ustawiony na tzw. “shop mode”, czyli tryb który nie pamięta ustawień ekranu po tym jak klienci pobawią się pilotem. Po zakupie takiego “nowego” TV ktoś miał niezły problem bo nie umiał przestawić go na “user mode”. Do tego oczywiście nie wiedział, że TV stał sobie w sklepie i można było go macać z każdej strony nie mówiąc o tym że kran swoje godziny “wyświecił”. Dodatkowo w instrukcji obsługi nie jest napisane jak przestawić TV na tryb użytkownika a TV schodzą z taśmy ustawione na “user mode” więc ktoś je fizycznie musi na “shop mode” w sklepie przestawić.
Właściwie chodzi o to by nie dać się nabrać. W UK jest to o wiele prostsze gdyż sprzedawcy się najzwyczajniej boją konsekwencji nie podania całej prawdy. W Polsce za to można się nieźle nadziać i nic nikomu potem nie można zrobić.
Rzekłem.
No to akurat dodałeś kwestie prawną jaką ja niestety pominąłem
. Kwiatków jest oczywiście cała masa w pl, ale to samo tyczy się tutejszego rynku z tą różnicą, iż jak już sklep się pomyli to odrazu wymienia towar, albo ktoś przyjeżdża i go naprawia (z naciskiem na to pierwsze) wszystko za darmo i szybko.
no cóż, kolejny dowód na to że muszę stąd spierdalać… ^^
a co do fotek – zazdroszczę Ci, ale jeszcze tam przyjadę
greetings from Polanda
coz, dziwnym nie jest ze w polsce cie w ch*ja robia, dlatego ja rzadko cos z promocji biore
to ostatnie zdecie to nie jest miodzio przypadkiem? ;]
jak dla mnie to są kostki lodu…
co do wywodów to nic dodać nic ująć…tylko ręce załamać i płakać…albo zrobić ściepę narodową i kupić bombę atomową…może to coś ruszy…