Archiwum kategorii 'nauka'

Long time no see Snake!

Sesja, sesja i po sesji. Skończyła się szybciej niż można było się spodziewać… Wyniki będą dostępne na tak zwanym Student Record za około miesiąc, czyli jak dla mnie błogi czas życia w nieświadomości…

Następny tydzień dla 2 roku computer science to tak zwany programming week kiedy to musimy napisać zależnie od kierunku w grupie od 7-9 osób działający program. Przygotowaliśmy się do tego całe pierwsze półrocze mając spotkania cotygodniowe z tak zwanym tutorem (w tym wypadku głowa departamentu), gdzie każdy musiał zgłębić wiedzę na jakiś temat. Co najlepsze to wszystko nie rozchodzi się o dobre napisanie kodu, ale również całą otoczkę wokół tego czyli sprawozdania, spotkania, testy i masa innego rodzaju papierkowej roboty jaka towarzyszy tego rodzaju projektom. Moja grupa zajmuje się przygotowaniem gry Real World Pac-Man która ma obsługiwać moduł GPS. Na czym to polega? Krótko mówiąc: gracz sobie biega na przestrzeni 30m*30m gdzie jego ruchy za pomocą GPS są odwzorowywane na ekranie komórki, na którym biegają sobie duchy. Proste nie :D .

Co do zdjęć to coś się pstryka zawsze, tylko jakość pozostawia wiele do życzenia. Do tego brak pomysłów i czasu w ostatnim miesiącu… Postaram się powrzucać coś ciekawego z okresu w jakim nic się nie pojawiło, ale całkowicie według mojego gustu więc proszę się nie dziwić, iż niektóre zdjęcia nie będą miały sensu…

Why?

Because! :P . Nie było od dłuższego czasu żadnego wpisu niestety, ale powodów jak zwykle masa i to dokładnie takich samych co wcześniej… Chciałem napisać coś wartościowego, ale gdy już dochodzi do przelania swoich myśli na ekran wyświetlacza pojawia się nagła pustka. Dokładnie tak samo mam gdy zabieram się do pisania programu, masa pomysłów, wielki zapał i w ogóle szał… Ale jak już przychodzi moment przetłumaczenia tego komputerowi wszystkie te złote myśli, chęci i umiejętności okazują się niewystarczające… Heh jednak te maszyny to oporne bestie i nigdy im nic nie pasuje :P . Co do zdjęć to myślałem, że nie mam nic ciekawego do opublikowania, jednak po przeglądnięciu co tam siedzi w aparacie stwierdzam, iż dwa wpisy mogłyby nie wystarczyć…

Zachody

No i kolejny tydzień na uni dobiegł końca… Praca na krawędzi to jednak nie jest moja mocna strona, a do tego 2 assignmenty w jeden tydzień to śmierć. Z jednej strony nikt nie mówił, że będzie łatwo z drugiej nikt, że tak trudno :P . Widać, że okres beztroski się skończył i jedyne co pozostało to narastające problemy. Krótko mówiąc człowiek (nie mylić ze zwierzęciem) = problem. Morał na przyszłość: bycie asocjalnym zapobiega wrzodom żołądka…

Różnie różniście

Ale ten czas teraz zapierdziela… Nie wiem za co mam się złapać dosłownie. Niby czytam książki notatki z wykładów, ale jest to chaotyczne i za mało czasu na to poświęcam, jak tak dalej pójdzie to będzie to samo co w pierwszym roku… Materiału do ogarnięcia przybywa a zajęcia kończą się 14 grudnia czyli nawet 2 miesiące nie zostały. Fajnie nie ma jak wyzwania, tylko mój organizm nie wydala bo się za bardzo przyzwyczaiłem do spokojnego trybu życia. Nawet funkcja myślenie zanika przez co popełniam głupie błędy, nie kojarzę faktów i wogóle cofam się w rozwoju :P . Ogólnie do tego mam problemy z koncentracją bo zaraz przysypiam nad książką czy podczas wykładu i tym sposobem również tracę wiele potrzebnych informacji… Narzekając dalej nie udzielam się nawet w żadnym stowarzyszeniu, na żadnym forum i jedynie ten blog dalej żyje… PSP poszło całkowicie w odstawkę a za nią wiedza o rynku growym… Ujmując krótko za dużo chęci, za mało organizacji czasu i brak umiejętności… Tyle, nie ma jak kolejny wpis gdzie narzekam ;]. Co mi zresztą szkodzi czytelników mogę policzyć na palcach jednej ręki przecież…

A oto kolejna porcja zdjęć wygrzebanych z czeluści HDD

Z bliska,ale nie macro

Strasznie czas szybko mi ostatnio ucieka, ledwo był piątek a jutro już na zajęcia. Przed weekendem wypożyczyłem dwie książki oraz kupiłem nowego EDGE-a. Wynik ciężkiej pracy zwanej czytaniem to cały jeden rozdział i zadania w księdze o JAVA a w magazynie wstęp i nie skończony artykułu o konferencji SONY. Miała ona być o przyszłości konsol tej marki a mówiła naprawdę o przeszłości. No nic może w tygodniu zrobię coś więcej niż ważywienie się.

Dalej w sprawie mojego lapa i portów USB, które odmówiły mi posługi postanowiłem, iż idzie on do uniwersyteckiego serwisu gdzie może coś na to poradzą i wcale tak dużo podobno nie biorą (to się jeszcze okaże…). Aha również przeinstalowałem system na wersję angielską jaką za darmo pobrałem z uni (wszystko full legal) i mam teraz problem z czcionkami polskimi bo niby jak piszę na kompie to się pojawiają i jest cacy, gorzej jak odpalam niektóre strony czy programy to pojawiają się krzaki. Niech za przykład posłuży tlen, piszę w nim z pol znakami które ładnie pojawiają się w oknie jakim wprowadzam tekst, ale jak już tylko wyślę wiadomość i pojawia się ona w oknie rozmowy to “ó” zmienia się na “o”, itp. itd. Do tego jak ktoś do mnie pisze to “ó” wyświetla ładnie, ale już wszystkie inne znaki to krzaki. Ciekawy problem, ale bardzo irytujący.

Wrażenia po pierwszych zajęciach również mieszane gdyż jak będzie się regularnie pracować to niby nie zapowiada się ciężko. Daję im jeszcze 2 tyg i zacznie się rzeźnia typu dogadanie się z ludźmi w sprawie projektu na zaliczenie roku gdzie grupy 7-8 osobowe są ustalone z góry (jeszcze nie są znane). Nie może zabraknąć innych wysoko ocenianych zadań z innych przedmiotów. I kilka innych rzeczy o jakich nawet sobie nie zdaję sprawy..

Dobra starczy tego zrzędzenia czas na kolejne zdjęcia :)

Następna strona »


About

Ostatnie 10 komentarzy

Disclaimer

Używanie jakichkolwiek materiałów z tego bloga wyłącznie za zgodą autora. Kopiowanie zabronione z wyjątkiem celu niekomercyjnego, wraz z zamieszczeniem informacji o źródle.



To use any materials found on this site author permission is required. Copying for non-commercial use permitted only when source is provided.