Archiwum kategorii 'polska'

And then… He returned…

Kilak ujęć z domu z okresu Świąt Bożego Narodzenia:

crw_51121

crw_5124

crw_5191

crw_5195

crw_5131

crw_5196

Wspomnienia z Polski…

Tak jak obiecałem w poprzednim wpisie, czas opisać o zmianach w moim życiu jakie nastały po pobycie przez miesiąc w Polsce… Jest to na tyle ważna dla mnie sprawa, iż wręcz wymaga osobnego wpisu. Pisząc na tym blogu starałem się nie zagłębiać w żadne prywatne sprawy ani tym bardziej nie pisać o ludziach jacy obracają się w moim otoczeniu, czas chyba przyszedł aby złamać pewne reguły… Co się stało w takim razie podczas tak długiego pobytu w domu, który miał się niczym nie różnić od innych? Bardzo dużo gdyż zaraz na 2 dzień po przyjeździe (wtorek wielkanocny) poznałem pewną wspaniałą osobę, dwie godziny rozmowy z nią zleciały w mgnieniu oku a wrażenie po tym czasie bardziej niż pozytywne… Później wszystko potoczyło się bardzo szybko, czyli wypad w góry do Czech na narty (tak, tak ta sobota z jakiej jestem niezmiernie zadowolony i o niej wspominałem wcześniej). Dalej wycieczka do Wrocławia bez konkretnego planu, gdzie na piechotę narobiło się kilometrów… Gdzie się nie wybraliśmy to zawsze dopisała pogoda i dobry humor. Pozytywnych wspomnień jest cała masa, a uczucie jakie się narodziło będzie mogło się rozwijać a ja razem z nim…

Dziękuje Ci za ten wspaniale spędzony czas i za to, że jesteś Kasiu :*.

Long Way Home

Z powodu braku neta w UK przez pewien czas mam mały jak nie spory obsuw… Zostawiam więc wpis tak jak go zacząłem w pl…

Jestem w Polsce już 1,5 tygodnia i nie miałem nawet czasu naskrobać choćby jednego wpisu. Nie wspomnę o zdjęciach bo wszędzie gdzie się znajdę to albo nie mam aparatu albo nie mam czasu przysiąść nad zdjęciem by ładnie wyszło. Nie wspomnę, że mi baterie padły w aparacie podczas podróży… Ciągle coś robię, ciągle mam coś na głowie, ale najważniejsze że mi się to podoba :) . Początek mojego pobytu zacząłem skromnie czytaj po podróży która początek miała 22 marca o 15.27 i nie przespanej nocy (no ok może przysnąłem łącznie na 2h) siadłem do śniadania wielkanocnego, trzymałem się dobrze i spać dopiero poszedłem późnym wieczorem. To się uzbierało z podróży:

A na koniec coś dla geeków :) . Zdjęcie z terminala lotniska.

Następnie był mały eksperyment u przyjaciela w domu razem z jego mamą degustatorką, której eksperyment nad wyraz posmakował :P . W skrócie zrobiliśmy miodówkę oraz malinówkę. Efekty można podziwiać poniżej.

Cała oprawa pomysł mamy kolegi :P

Pierwszy piątek mojego pobytu był to samotny wypad na narty do Szklarskiej Poręby. Pogoda była na tyle dobra, że wróciłem z spaloną twarzą :P . Na wyciągach nie było wogóle kolejek a na dodatek śnieg na wyższych partiach był zmrożony. W sobotę za to nie tylko dopisały warunki, ale i znakomite towarzystwo :) . Również była to moja pierwsza wizyta w Pec pod Sněžkou. Do tego wyszalałem się na nartach jak nigdy :D .

Zdjęcia z Szklarskiej Poręby

A teraz Pec pod Sněžkou

W tym miejscu post napisany w pl się kończy… Teraz tylko dodam, że później nie narzekałem na nudę, działo się dużo i intensywnie (wesele brata i z nim związane sprawy (byłem świadkiem), jakieś ognisko, jakiś wypad do Wrocławia czy choćby bieganie po urzędach i stanie w kolejkach…), sporo również zmieniło się w moim życiu, ale to opowieść raczej na osobny wpis…

Seria zdjęć z poniżej pochodzi z małego wypadu na górę szybowcową w Jeżowie Sudeckim koło Jeleniej Góry. Niewiele bo niewiele gdyż ogólnie będąc w pl narobiłem naprawdę mało zdjęć…

Piękny rzut na dolinę Jelenio Górską, na dole widać dobrze część Jeleniej Góry zwaną Zabobrzem i jak się przyjrzeć to ogólne prawie całe miasto, a w tyle maluje się słabo widoczna Śnieżka

Hangar, docelowo na jakieś samoloty…

A poniżej kwiateczki jakie sobie rosły koło domu…

Szybka wrzuta

A tak mi się nawinęło podczas sortowania zdjęć, które zgrałem ze starego dysku ;].

O mało ktoś mnie tam nie zabił włączając tą komórkę… No i oczywiście donośne oklaski świadczące, że w samolocie ponad 90% osób to rodacy. Ale i tak nic nie przebije ostatniego lotu gdzie wpadliśmy w turbulencje do tego dość silne. Pilot oczywiście kazał zapiąć pasy zapewniając, że wszystko w porządku i ogłaszając, iż zaraz stewardesy będą roznosić napoje i takie tam. To ja poproszę o wrzątek… Uśmiechnąłem się pod nosem i wróciłem do spania bo po ludziach widać było strach a nawet panikę…

Long time no see Snake!

Sesja, sesja i po sesji. Skończyła się szybciej niż można było się spodziewać… Wyniki będą dostępne na tak zwanym Student Record za około miesiąc, czyli jak dla mnie błogi czas życia w nieświadomości…

Następny tydzień dla 2 roku computer science to tak zwany programming week kiedy to musimy napisać zależnie od kierunku w grupie od 7-9 osób działający program. Przygotowaliśmy się do tego całe pierwsze półrocze mając spotkania cotygodniowe z tak zwanym tutorem (w tym wypadku głowa departamentu), gdzie każdy musiał zgłębić wiedzę na jakiś temat. Co najlepsze to wszystko nie rozchodzi się o dobre napisanie kodu, ale również całą otoczkę wokół tego czyli sprawozdania, spotkania, testy i masa innego rodzaju papierkowej roboty jaka towarzyszy tego rodzaju projektom. Moja grupa zajmuje się przygotowaniem gry Real World Pac-Man która ma obsługiwać moduł GPS. Na czym to polega? Krótko mówiąc: gracz sobie biega na przestrzeni 30m*30m gdzie jego ruchy za pomocą GPS są odwzorowywane na ekranie komórki, na którym biegają sobie duchy. Proste nie :D .

Co do zdjęć to coś się pstryka zawsze, tylko jakość pozostawia wiele do życzenia. Do tego brak pomysłów i czasu w ostatnim miesiącu… Postaram się powrzucać coś ciekawego z okresu w jakim nic się nie pojawiło, ale całkowicie według mojego gustu więc proszę się nie dziwić, iż niektóre zdjęcia nie będą miały sensu…

Następna strona »


About

Ostatnie 10 komentarzy

Disclaimer

Używanie jakichkolwiek materiałów z tego bloga wyłącznie za zgodą autora. Kopiowanie zabronione z wyjątkiem celu niekomercyjnego, wraz z zamieszczeniem informacji o źródle.



To use any materials found on this site author permission is required. Copying for non-commercial use permitted only when source is provided.